Rozhulaj swój projekt razem z nami!
  • 122Wspierających
  • 7 545 plnZebrane
  • 116%
  • ZAKOŃCZONO SUKCESEM
116% Complete

Projekt udany. Dziękujemy za wsparcie!

Co ja tu robię?

Od dawna rozbawiam ludzi - i tych młodszych, i tych starszych, choć zanim poświęciłem się swojej pasji, kształciłem się długo i śmiertelnie poważnie. Jednak na sali sądowej nie mógłbym nikogo rozbawić (przynajmniej nie byłoby to mile widziane), nie mógłbym również bawić się rymami, dlatego postanowiłem, że zacznę tworzyć dla najmłodszych czytelników i ich rodziców.

Wszystkie moje wierszyki testuję na swoich synach oraz czasem dzieciach znajomych. Nie musisz się więc bać o swoją latorośl – grozi jej tylko dobra zabawa i masa śmiechu!

Moje wierszyki były publikowane m.in. w wydawnictwach Sukces w nauce czytania, Utwory poetyckie o Darłowie, na stronie www.wierszykidladzieci.pl, a także doczekały się swojej aplikacji na smartfony.
Rzesza fanów moich rymowanek wyraźnie się powiększa, dlatego postanowiłem wydać zbiór wierszy. I tu wkraczam na Kultura Hula!

 

Z czym przychodzę?

Spośród napisanych przeze mnie wierszy wybrałem dwadzieścia cztery, które znajdą się w moim tomiku. Do współpracy przy tworzeniu zbioru Gupik ma szczęście! udało mi się przekonać genialnego i bardzo cenionego ilustratora Marcina Skoczka (Skoq), rysownika o bardzo bliskim mi poczuciu humoru.

Tak jak nie chciałbym, aby moje wierszyki były infantylnymi rymowankami, bez puenty i porcji bardziej zwariowanego humoru (bo uważam, że dziecięcego czytelnika trzeba szanować nawet jeszcze bardziej niż dorosłego), tak ilustracje autorstwa Skoqa zawierają sporą dozę szalonego żartu, który powinien trafić nie tylko do dzieci, ale również ich rodziców.


Swoją książkę wydaję w self-publishingowym wydawnictwie BookFlow, które czuje książki tak jak ja. Dzięki Waszemu wsparciu na Kultura Hula wierszyki będą mogły być wydane dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłem. Zebrane fundusze pozwolą mi również wprowadzić książkę na rynek wydawniczy i dzięki temu dotrzeć do jak największej liczby czytelników.

 

Co zyskasz?

Po pierwsze, Kultura Hula to jedyne miejsce, gdzie można kupić moją książkę w przedsprzedaży – możesz wyprzedzić więc wszystkich innych rodziców.
Wspierając mój projekt, możesz także kupić mój czas – zabawię Twoje dziecko i jego przyjaciół na pełnym śmichów i chichów spotkaniu, pobiegasz ze mną po poznańskiej Malcie (tak, na tym też się znam! – patrz notka biograficzna) lub doczekasz się specjalnych podziękowań w wydanej już książce.


Wiersz Welonka i gupik, od którego tytuł weźmie cały zbiór:

Niejedna piękna jest w wodzie ryba –
wiele ma zgrabne płetwy, ogonki...
Lecz wszyscy ze mną zgodzą się chyba:
nie ma ładniejszych ryb od welonki.

Więc do welonki ciągle ktoś wzdycha:
szczupak i karaś, dorsz i ostrobok,
a konik morski aż krzyczy „i-ha!”,
kiedy welonka przepływa obok.

Tak się welonką każdy zachwyca,
ale też wiele ryb jej zazdrości.
Na przykład piekli się piekielnica:
„To ma być ryba? Skóra i ości!”.

Czy to jezioro, morze, czy to rów –
wszędzie ktoś skrycie kocha welonkę.
Ma ona mrowie adoratorów
i z serc swych fanów robi mielonkę.

Najgrubsze ryby zdobyć ją chciały:
raz odrzuciła względy tuńczyka,
chociaż to byłby mąż okazały.
Bo… dla gupika jej serce pika.

„Welonkę zdobył gupik – chucherko?
A ja myślałem, że mam tu szanse…” –
tak sum pod swoją chlipał kołderką
wręcz załamany tym mezaliansem.

Chłopak welonki pierścionek kupił
(bo jego sercu welonka miła)
i ją o płetwę poprosił gupik,
ona wypłynąć zań się zgodziła.

Potem welonkę widząc w welonie,
od płetw do skrzeli calutką w bieli,
aż wił się piskorz i jęknął: „O, nie!”,
karp tak się zdziwił, że karpia strzelił.

Do dzisiaj każda ryba wspomina
tamto welonki dawne zamęście:
„Nie chciała dorsza, nie chciała lina”,
po czym dodaje: „Gupik ma szczęście!”.


KOMENTARZE
14.12.2017

dofinansuj
projekt

POMAGAM ROZHULAĆ I WYBIERAM:

avatar

Tomek Pisze Wiersze

Kościan

Z zawodu wyuczonego prawnik, z zawodu wykonywanego artysta estradowy (założyciel i lider kabaretu Czesuaf, stand-upper, klown w fundacji Czerwone Noski - Klown w Szpitalu), z pasji maratończyk i ultramaratończyk, a od kilku lat również autor wierszy dla dzieci. Zacząłem pisać dla swojego Piotrka (dziś 5 lat), wiersze spodobały się znajomym, stąd powstał fanpage na Facebooku. W końcu, wydanie mojego zbioru z wierszami stało się możliwe, zwłaszcza że ilustracje do książki tworzy Marcin Skoczek.